Geometryczne i symetryczne wzorki a la burberry pochłonęły moje jestestwo. I choć pod pewnymi względami można nazwać to rutyną, dla mnie wciąż jest to coś, co z chęcią robię. Do tej pory powstało 5 bransoletek. Elementami je różniącymi jest nie tylko ilość koralików w rzędzie, ale również sposób ich wykonania.
Początkowo kolory dobierałam tak, aby całość jak najbardziej odzwierciedlała barwy oryginalnej kratki, która niezmiennie od drugiej połowy XX w. jest jednym z najpopularniejszych wzorów wykorzystywanych w świecie mody.
Na pierwszy ogień poszedł ukośnik na 8 koralików w rzędzie z użyciem Ceylon Frosted Lt Ivory, Opaque Frosted Cherry, Opaque White oraz standardowego Opaque Jet :)
Ale nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła, jak wyglądać będzie ten sam wzór w wykonaniu "prostym". Powstała więc od razu druga bransoletka, z nieco innym ułożeniem koralików. ;)
Czy widać różnicę? Oczywiście, że TAK! :)
Ale to jeszcze nie koniec. Jako trzecia została wykonana wersja beżowo-brązowa. Niestety nie jestem w stanie jej tutaj zaprezentować, ponieważ znalazła swoją właścicielkę zanim udało mi się wykonać zdjęcie. Kiedyś ją powtórzę, obiecuję! :)
Czwartą już mieliście okazję poznać. Tym razem jest to wersja "chudsza", bo na sześć koralików w rzędzie. Obejrzeć ją można TU :)
I ostatnia na dzisiaj, ta z serii szóstkowej w nieco przytłumionych kolorach:
Czy czasami macie problem z dobraniem odpowiedniej piosenki na daną chwilę/dzień? Ja tak mam właśnie dzisiaj. Szukam i szukam, ale tej właściwej znaleźć nie mogę... Mimo wszystko mój wybór padł na Polica - Wondering Star.
Tym razem robimy przerwę od koralikowania. Nadchodzi ZIMA i sezon na puzzle...
Pozdrawiam serdecznie tych, co tutaj zaglądają! Do przeczytania niedługo :)
