środa, 2 lipca 2014

Oszukany Sernik

Obiecany przepis na oszukany sernik, ze zdobycznego przepisu od dr Darii ;)

Mniam mniam! POLECAM :)

Składniki na kruche ciasto:
2,5 szklanki mąki pszennej (może być również mąka krupczatka)
250 g zimnego masła lub margaryny
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki cukru pudru
5 żółtek
 
Masło pokroić w kostkę, szybko zagnieść z pozostałymi składnikami ciasta (można również składniki zmiksować w malakserze). Jeśli ciasto będzie zbyt sypkie, dodać 1 – 2 łyżki wody. Podzielić na 2 części – około 60% i 40%, każdą zawinąć w folię spożywczą, zamrozić. Tą czynność można zrobić dzień wcześniej.
Blachę o wymiarach 33 x 20 cm wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód zetrzeć na tarce większą część ciasta (60%), lekko przyklepać dłonią i wyrównać. Podpiec na złoty kolor w temperaturze 190 stopni C przez około 20 minut. Odstawić do całkowitego wystudzenia.

Delikatna budyniowa pianka:
5 białek
1 szklanka drobnego cukru
1 opakowanie cukru wanilinoweg
2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego, bez cukru (2 x 40 g)
1/2 szklanki oleju słonecznikowego

Dodatkowo:
truskawki, rabarbar lub inne owoce według uznania ;) 


Kiedy podpieczony spód jest wystudzony możemy zacząć ubijać białka. Po ubiciu na sztywno, powoli, łyżka po łyżce wsypywać cukier i cukier wanilinowy, cały czas ubijając na najwyższych obrotach. Następnie powoli wsypywać proszek budyniowy, cały czas miksując, by dobrze się rozpuścił. Strużką wlewać olej, miksując do połączenia.

Na podpieczony, zimny spód ciasta wyłożyć ubitą pianę. Wyrównać i układać gęsto przekrojone owoce.

Na wierzch zetrzeć resztę zamrożonego ciasta.


Piec w temperaturze 190 stopni C przez około 30 – 40 minut. Wyjąć, przestudzić, opcjonalnie przyprószyć cukrem pudrem.


Et voilà!!



Całość dosmaczyć możemy WINEM! :))   


Tylko pamiętajcie - nie za dużo! :P bo co za dużo, to niezdrowo ;)


wtorek, 1 lipca 2014

Przerwa wakacyjna

W tytule powiało morzem, słońcem, plażą i drinkami. Morze na pewno będzie, słońce niekoniecznie, a co do drinków... Ekhmm... Pożyjemy zobaczymy, bo niby od dzisiaj chcę przejść na abstynencję ;D

W najbliższych manufakturowych planach brakuje czasu na koralikowanie. Okazuje się, że wakacje są idealnym czasem na słodkie lenistwo, książkę, przeprowadzkę (za 30 dni); wypad za miasto (np. do Wrocławia, bo przecież to przy dobrych wiatrach TYLKO 6,5 godzin jazdy samochodem i 565 km do pokonania jadąc z Tczewa przez Kościerzynę ;P), tudzież na wszystko inne, byle nie siedzieć w domu :)

W związku z tym w najbliższych dniach - tfu - TYGODNIACH, będzie mnie mniej, niż więcej. Od 1 sierpnia do czasu załatwienia wszystkich spraw papierkowych w lokalnym punkcie telewizyjno - internetowym, pozostanę bez Internetu, a więc moje monologi będą się tu rzadziej pojawiać ;)

Rzeczy, które zadeklarowałam się wykonać w najbliższym terminie, są w toku i postaram się Was z nimi zapoznać, gdy znajdę wolną chwilkę między pakowaniem kartonów.

Tych wszystkich, którzy przynajmniej trochę czasu chcą razem ze mną i dobrze Wam znanym rzecznikiem prasowym spędzić, zapraszam do odwiedzania PODRÓŻY ZIEMI :)

Jeśli zatęsknicie, polecam na osłodę wykonać pyyyyszny oszukany sernik według zdobycznego przepisu dr Darii (za który jeszcze raz dziękuję). Przepis pojawi się na blogu mam nadzieję, że już jutro! :) (edit: przepis dostępny TU :P )

A tymczasem do miłego przeczytania, bo ja też mam zamiar teraz dużo czytać.


Na miły koniec tego wakacyjnego postu przedstawiam Wam kolejną bransoletkę z serii tych szydełkowych :) (trochę dużo ich się zrobiło w ostatnim czasie <facepalm>)
 
8 koralików w rzędzie z użyciem Silver Lined Cobalt 11/o; Ceylon Frosted Aqua 11/o, Inside Color Aqua, Capri Lined 11/o oraz Opaque White 11/o.

Zaległe bransoletki perełkowe z dodatkiem wstążek:

Urzekli mnie (wszystkimi piosenkami ;P ), mam nadzieję, że urzekną i Ciebie ;)


Domowe melodie - TAK DALI

... nie wiem jak się ładnie czesze włosy, ciężko mi powiedzieć nieraz dosyć ... llalalalal ;D



wtorek, 24 czerwca 2014

Brążoletka znaleziona na bruku

Znalezione, podniesione i jest! Moja pierwsza patrząca, smocza brążoletka.

Do wykonania użyłam:
  •  Silver Lined Milky Lavender
  • Higher Metallic Grape
  • Permanent Finish Galvanized Sweet Blush
  • Higher Metallic Grape
  • Higher Metallic Pandora
  • Bicone szlifowane fioletowe 4mm
  • Rivoli Swarovski 14mm Amethyst F 
  • Rivoli Swarovski 14mm Crystal F
Trochę się nad nią namęczyłam, kombinowałam, ale już wiem, że jeśli zrobię kolejną to z drobnymi poprawkami. Z całości i efektu końcowego jestem zadowolona, chociaż muszę popracować nad kwestią mocowania kolejnych "OKów" do siebie ;)




Całość kojarzy mi się ze smoczym okiem. Na upartego mogę Wam wmawiać, że przecież fioletowe smoki na pewno istniały ! Argument niepodważalny!! :)))


Rivoli Swarovskiego oplatałam po raz pierwszy i zwieńczając ten sukces postanowiłam pracę zgłosić do konkursu korallo. Wszystkich zapraszam do obejrzenia galerii konkursowej, gdzie znaleźć można przepiękne prace! Sama mam kilka swoich faworytów ;)) Przy takiej ilości cud i cudeniek wcale nie zazdroszczę jury konieczności wyboru, która praca jest naj naj naj ;))

Galeria dostępna na FB -  https://www.facebook.com/media/set/?set=a.663515710407413.1073741828.145961345496188&type=1

Całość się mieni, świeci i pięknie połyskuje!
I prosto zze smoczych bram - Ed Sheeran - I see fire


wtorek, 17 czerwca 2014

Historia pewnego konkursu

Pewnie jeszcze tego nie wiecie, ale wzięłam udział w konkursie. I to nie byle jakim, bo do wygrania była wycieczka... z przyjaciółką do Francji. Niestety nie wyszło, więc w ramach nagrody pocieszenia oraz prezentu urodzinowego, zrobiłam bransoletkę.

Jako pierwsza powstała ona:

Kolory: Inside Color Rainbow Crystal Gray Lined, Silver Lined Frosted Dark Aqua oraz Silver Lined Frosted Cobalt.

Zmienna, jak tylko prawdziwa kobieta może być. Ostre romby, długie paski, kropki, kwiatki i serduszko. Gdy pracę skończyłam stwierdziłam, że to chyba jednak nie to, o co mi chodziło. Zabrałam się ponownie do pracy...

Do zrobienia nowej wykorzystałam wcześniej już użyty wzór z zastosowaniem innych kolorów. Do tej byłam przekonana bardziej, bo w mojej ocenie lepiej pasuje do nowej właścicielki ;)

Użyłam Silver Lined Frosted Crystal, Silver Lined Frosted Dark Aqua oraz Silver Lined Frosted Cobalt. Efekt końcowy zupełnie inny niż TU :)))




A teraz do sedna. Chyba każdemu z nas zdarza się wziąć udział w jakimś konkursie. Ten, o którym mowa w poście, był łatwy i przyjemny. Klikasz "lubię to", opisujesz dlaczego chcesz pojechać do Francji, jaki produkt lubisz i voilà! Gotowe. Można wygrać? Można. Etapów było trzy. Zakwalifikowałyśmy się do pierwszego z nich, byłyśmy szczęśliwe, że przynajmniej tu nam się udało i... BOMBA - atak hejterów niewyobrażalny. Osoby, którym nie udało się wygrać, podniosły raban twierdząc, cytuję,, że "konkurs ewidentnie ustawiony... wyniki 1 dzień po zakończeniu?! na pewno były setki, może i tysiące prac... smutne, smutne, widocznie na wyjazd pojedzie rodzina prezesa..." "średnie te fotki" itd. itp. Czasami zastanawiam się, o co ludziom chodzi? Przecież każdy ma szansę, prawda? Po prostu jedni są lepsi, inni są gorsi, albo delikatniej - jedni mają szczęście, inni trochę mniej ;) 

Nie wyobrażam sobie, żeby kogokolwiek hejtować tylko dlatego, że udało mu się coś wygrać. Przecież wielokrotnie wysyłałam pracę do wyzwań Kreatywnego Kufra, ani razu mi się nie udało, a jednak nie jest to powód, dla którego miałabym być zła na innych. Ich prace są lepsze, odpowiedniejsze... Mnie to tylko motywuje, sprawia, że chcę próbować dalej kombinować z koralikami. I morał - trzeba mieć trochę dystansu do siebie. Nie zawsze wygrywamy, ale nie znaczy to, żeby się poddawać. Nie hejtujmy, próbujmy następnym razem wypaść lepiej ;) 

Wszystkim hejterom życzę pogody ducha, bo wieczny ból du**y jest niezdrowy ;)

piątek, 13 czerwca 2014

Jak to szło? Bead Crocheting i Super DUO?

Jak to szło? Bead Crocheting i Super DUO?  - A co to jest? A dlaczego? A po co? :)

No bo jak szukać informacji w Internecie jak się nie wie o czym? Da się zauważyć, że mamy coraz większą tendencję do używania wyrazów nie mających nic wspólnego z językiem polskim. I wcale się nie dziwię, bo jak to brzmi:

- Co robisz?
- A wiesz, koralikuję sobie... wieczorami.

A tak, dumnie rzec można, że beadingiem się zajmuję i większość z tych co o tym nigdy nie słyszało oczy szerzej ze zdumienia otwierają, zastanawiając się "a co to do cholery właściwie jest?". I gdy zaczynamy ich w ten nasz beading wciągać korzystając z różnorakich nazw własnych, tych angielskich of kors, okazuje się, że oczy można naprawdę szeeeeroko otworzyć ;D

Tłumacząc: Bead Crocheting to nic innego jak sznury szydełkowo - koralikowe ;) A super duo to SUPER KORALIKI, które dwie dziurki mają ;D

Na jednym z wydań czasopisma Beading Polska właśnie taką nazwę znajdziemy na okładce ... a co znaleźć można w środku? Pięknie opracowany wzór na naszyjniki autorstwa Weroniki Kaczor. Skorzystałam i ja, bo przejść obojętnie koło czegoś takiego się po prostu nie da. Oto co wyszło:






Transparent Frosted Cobalt 11/o, Super Duo 2,5x5 Iris Blue oraz Silver Lined Frosted Cobalt 11/o

Naszyjnik używany, oddałam w dobre czyli własne ręce czyt. szyję ;D Jedyną jego wadą jest całkiem spory jasny ślad na nieopalonej skórze, kiedy nosimy go w pełnym słońcu przez cały dzień :) 2w1 bo i naszyjnik i opalenizna jedyna w swoim rodzaju.

P.s kto znajdzie dziwny szczegół na zdjęciu ten jest moim idolem ;D Osoby, które wiedzą o co kaman proszone są o wstrzymanie się od głosu :)

P.s2 dla zainteresowanych na celowniku Podróży Ziemi - Dobre Miasto :) 

wtorek, 10 czerwca 2014

Gąsieniczka

Pierwszą z tego rodzaju bransoletek umieściłam w jednym z poprzednich postów - TU

Zauroczona sukcesem pierwszej, wykonałam kolejną z trochę innym wzorkiem (znalezionym na blogu u Weraph  ;P )

W mojej ocenie kolorystyka czerń - biel jest idealna, bo uniwersalna. Wykonana z Opaque Jet 11/o; Opaque White 11/o oraz magatama 3mm Opaque Frosted Jet.

Po drugiej nadal czuję niedosyt. Uważam, że bransoletki mają to 'coś' w sobie ze względu na ich spłaszczenie ;)

 

Na dodatek dzisiaj rzucam bransoletkę na sześć koralików w rzędzie ( wzór: 1a1b1a1b1a1b1a1c1a1c1a1c)
w kolorach kojarzących się z plażą ! Użyłam Opaque Rainbow Dandelion 11/o; Inside-Color Jonquil - Burnt Orange Lined 11/o oraz Inside Color Topaz Light Gray Lined 11/o

 

sobota, 7 czerwca 2014

Poplątane porządki

Przyszła sobota, a wraz z nią czas na sobotnie porządki. Wyciągnęłam kuferek w poszukiwaniu wstążki i oto co się stało z misternie nawiniętą na rolkę, jeszcze nie używaną wstążką:


I chyba jedynym ktosiem, który chciał wejść w jakąkolwiek interakcję z rzeczoną wstążką była Westa. Z zainteresowaniem śledziła moje poczynania i walkę, narzucając swoje i piłki towarzystwo gratis. Nie pomagała, a jeszcze sam proces rozplątywania skutecznie utrudniała ;)



No cóż... nie ukrywam, mnie cała sytuacja zirytowała ...  Producencie POMYŚL - wystarczyłyby dwa dodatkowe elementy przy rolce i użytkowanie wstążki byłoby o wiele łatwiejsze! Oszczędność czasu i nerwów użytkowników - BEZCENNE.




Całość po rozplątaniu umieściłam w woreczku. Rolka wyrzucona i tak się na nic nie przydała! Ot co.
 A na koniec karny facepalm...


Zajrzyj również na: