poniedziałek, 30 marca 2015

Do kompletu


Czasami pierwotny plan i końcowy efekt różnią się od siebie o 180 stopni. W tym przypadku wstępna wersja zakładała, że dość sporej wielkości kamień zostanie opleciony i obszyty sznurem koralikowym z koronkowym wykończeniem. Oba elementy były już gotowe i czekały tylko (albo AŻ) na połączenie. I wtedy nastąpiła katastrofa. Mały armagedon, w którym swój żywot zakończyła spora część koralików oplatających agat. W tej sytuacji zrezygnowałam z dalszej pracy przy oplataniu kamienia. Najwidoczniej teraz to nie był odpowiedni czas, więc z tą pracą będę musiała jeszcze poczekać :)
Sznur szydełkowo - koralikowy został użyty do zupełnie czegość innego. Zamiast stać się integralną częścią wisiora skończył jako bransoletka.

piątek, 20 marca 2015

W wielobarwnym świecie ważek

Wbrew pozorom inspiracją do zrobienia lariatu w ważkowych kolorach nie były ważki, a moja mama ;) Zdecydowany klient (czyt. mama), to szczęśliwy klient, a tym razem dość szybko został dokonany wybór kolorystyki. Główny wykonawca (czyt.ja) to wniebowzięta córka, która w tym roku nie miała problemu z wykonaniem prezentu urodzinowego :) Wytyczne były jasne i klarowne. Długość około 75-80cm, wykończenia w złocie, koraliki 11/o Dragonfly.

I tak też się stało. Lariat bez zawieszek ma długość 82cm.

Dla mnie był stanowczo za krótki, postanowiłam więc go urozmaicić :) Jako jego integralna część, powstała bransoletka, którą można nosić osobno, lub połączyć z lariatem, dzięki czemu jesteśmy w stanie znacznie go wydłużyć :) Długość lariatu z bransoletką to 103cm.
Ale dzięki takiemu rozwiązaniu zyskujemy nie tylko dodatkowe centymetry. Oba sznury można ze sobą łączyć i wiązać na różne sposoby według własnego uznania. Niżej przedstawiam jedną z najprostszych wersji :)
Z dodatków przygotowałam cieniowane rożki oraz peyotowa opaskę z dodatkiem Permanent Finish Toho Round Galvanized Starlight. W planach mam jeszcze jedną zawieszkę, ale wykonanie jej zostawiam to na później ;)
Nie pozostaje mi życzyć nic innego jak dużo szczęścia dla nowej właścicielki ;)
Lariat dałam jako pracę przykładową na Pomorze Craftuje - Lśnienie. Zachęcam serdecznie do przesyłania Waszych interpretacji :)
http://pomorze-craftuje.blogspot.com/2015/03/wyzwanie-zainspiruj-sie-11.html


P.s naszło mnie dzisiaj na coś ciężkiego, a zarazem lekkiego. Wybór padł na Slipknot - Vermilion, Pt. 2



sobota, 14 marca 2015

Sowy mają stajla

Dzisiaj przedstawiam nie moje prace. Poduchy sówki zrobiła moja mama :) Jeśli ktoś z Was chciałby takową na własność - piszcie! :))

Poduchy są milusie z tymi swoimi sowimi wielkimi oczami!

Wysokość poduchy 47cm, szerokość wraz ze skrzydełkami 55cm. Poszewka zdejmowana ( można prać ).
 

Wysokość poduchy 37cm (z uszami 44cm), szerokość 44cm. Poszewka zdejmowana ( można prać ). 
 

Wysokość poduchy 42cm, szerokość 46cm. Poszewka zdejmowana ( można prać ). 
 

Wysokość poduchy 38cm, szerokość 44cm.

czwartek, 12 marca 2015

Koronkowy zawrót głowy

Uwielbiam pracę z naszyjnikami takimi jak ten. Po zakończeniu pracy ciężko jest mi się z nimi rozstać, a w przypadku tego egzemplarza rozłąka nadeszła dość niespodziewanie i szybko. Trudno. Pocieszam się zdjęciami, które gościnnie wykonała Justyna Prabucka. Jej zdjęcia możecie podziwiać na stronie internetowej --> klik, klik lub FB --> klik, klik.


 

Całość wykonana została wg wzoru Weraph z 11/o Inside Color Peridot/ Emerald Lined, 11/o Nickel, 15/o Higher Metallic Iris Olivine, Super Duo Green Vitrail, Crystal Coated Marea Peacock oraz bicone 4mm morska zieleń.

Pracę zgłaszam do wyzwania kolorystycznego.
http://art-piaskownica.blogspot.ie/2015/02/kolory-groszka-edycja-filmowa.html



piątek, 6 marca 2015

Bezrobocie - Czyli co robić kiedy nic nie trzeba robić.

P: Gdzie pracujesz?
O: No chwilowo nigdzie... jakoś tak wyszło...
P: Nie no co ty, fajnie masz. Tyle wolnego czasu, też bym tak chciał(a)...

I wtedy sobie myślę, że za takie czcze gadanie najchętniej po łbie bym komuś przywaliła.

Polska, kraj wyjątkowy. Gdzie osoba z wykształceniem i doświadczeniem liczyć może na pracę... za najniższą krajową. Może źle szukam? Zaczynam więc od nowa. W CeFałce staż zawodowy lat 9, wykształcenie wyższe, dwa różne kierunki. I co dalej? W jednej z firm słyszę, że mam za mało doświadczenia w planowaniu, w drugiej, że za mało doświadczenia w zakupach. Stwierdzić to przecież jest bardzo łatwo, piętnaście minut intensywnej rozmowy telefonicznej, bo przecież bez sensu tracić czasu na rozmowę z potencjalnym kandydatem twarzą w twarz. To efekt trzymiesięcznych poszukiwań. Na rozmowie pytania standardowe, z głównym naciskiem na dlaczego zakończyła Pani współpracę z poprzednim pracodawcą? Bo się umowa, albo cztery kolejne, skończyły... po prostu. Bo człowiek po prawie trzech latach pracy na umowie przez pośrednika przedłużanej co pół roku ma dość, psychicznie głównie. Wysyłam kolejne piętnaście CeFałek. Odpowiedzi brak, może nie doszły? Chyba doszły, ale pokątnie dowiaduję się, że zatrudnili... faceta. Przecież kobieta przed trzydziestką, bez dzieci niesie ze sobą bardzo wysokie ryzyko, że szuka pracy żeby zajść w ciążę (sic!). To gdzie młodzi ludzie mają teraz widzieć przyszłość? Można wyjechać, ale co jeśli ktoś nie chce wyjeżdżać? Zakładać coś swojego? Na dofinansowanie musisz poczekać, a pewności, że je dostaniesz nie ma. No i te kruczki w regulaminie: "oświadczenie o niepodejmowaniu zatrudnienia w okresie 12 miesięcy od dnia rozpoczęcia prowadzenia działalności gospodarczej". Odpada. Może jednak czas powiedzieć bye bye Polsko? Został miesiąc. Zobaczymy, czy wysyłanie Cefałek ma w naszym kraju jakikolwiek sens.


A co się robi, kiedy nic nie trzeba robić? Czyta, puzzluje, ćwiczy i szydełkuje :)

Puzzle, jak to puzzle... Da się je ułożyć. Ostatni wyczyn to 6000 kawałków ogromnej mapy. Było warto, bo zabawa przednia. Polecam taką formę rozrywki każdemu kto ma dużo cierpliwości i odpowiednio długi kawałek stołu/podłogi ;)

Wracając do rzeczy wyszydełkowanych, w ostatnim czasie powstało wiele drobnych bransoletek.

Na siedem koralików w rzędzie w odcieniach Silver Lined Frosted Crystal oraz Silver Lined Frosted Ruby.
 Na sześć koralików w rzędzie z Silver Lined Frosted Ruby i Silver Lined Cobalt.
Na sześć koralików w rzędzie z użyciem Silver Lined Frosted Dark Sapphire oraz Silver Lined Frosted Ruby.
 Wszystkie trzy idealnie wpasowują się w kolorystykę żeglarską <3
Po delikatnej modyfikacji nawlekanej sekwencji wyszły dwie delikatne bransoletki na siedem koralików w rzędzie. Pierwsza wykonana z Opaque Frosted Oxblood, Permanent Finish Galvanized Starlight oraz Higher Metallic Frosted Cooper Twilight. Ostatni kolor mnie urzekł :). Jest śliczny i na pewno pojawi się w kolejnych pracach :) 
Niebieska wykonana z Silver Lined Frosted Dark Aqua, Gold Lustered Pale Wisteria oraz Frosted Metallic Nebula. 


Najeżona magatamą czerwona w kropelki na dziesięć koralików w rzędzie z Silver Lined Frosted Ruby oraz Metallic Nebula.
I na koniec potrójna. W moich kolorach i na pięć koralików w rzędzie z Inside Color Crystal Rose Gold Lined, Silver Lined Frosted Ruby oraz Inside Color Rainbow Rosaline/Opaque Purple Lined.

Na sam koniec mam do Was prośbę. Na profilu FB Tczew jakiego nie znasz znajduje się galeria konkursowa, w której można zagłosować na zdjęcia, które Wam się podobają. Serdecznie do tego zachęcam. Wśród nich jedno moje, a że lubię i książki i biżuterię fajnie byłoby coś wygrać :))

Album znaleźć możecie TU --> KLIK 

Lub kliknąć na zdjęcie, które również przeniesie Was do FB :)


  Pozdrawiam serdecznie! :)

poniedziałek, 2 marca 2015

Fioletowe prezenty i Bead-It-Forward 2015

Chyba każdy ma swój ulubiony kolor. U mnie niewątpliwe pierwsze skrzypce wiedzie fiolet :). Ale nie tylko ja mam do niego sentyment. Wytyczne, co do bransoletki, były jasne i proste: fiolet i czerń. Więc oto ona, bransoletka na piętnaście koralików 11/o zrobiona z Opaque Jet, Silver Lined Milky Amethyst, Gold Lined Rainbow Topaz oraz Higher Metallic Grape.


W prezencie od mamy otrzymałam bobbinową poduchę. Robiło się ją szybko i przyjemnie, głównie ze względu na materiał i grubość włóczki. Efekt końcowy oceńcie sami :).
 

W tym roku po raz pierwszy wzięłam udział w projekcie Bead-It-Forward. Wszystkie kwadraciki wezmą udział w licytacji z której zyski zostaną przekazane na badania nad rakiem piersi w USA. Wyplotłam dwa kwadraciki:
 

Do wykonania gekonka użyłam koraliki Toho 15/o w kolorach Opaque Lustered Lt Beige, Permanent Finish Galvanized Mauve oraz Higher Metallic Pandora. Flaming został zrobiony z wykorzystaniem Silver Lined Lt Amethyst, Gold Lustered Amethyst, Transparen Capri Blue, Transparent Light French Rose oraz Metallic Nebula.