piątek, 24 marca 2017

Onychinus – kolczyki z tajemniczym blaskiem

Kiedy na blogu Royal Stone ukazał się ten tutorial od razu wiedziałam, że to jest coś co na pewno zrobię :) Tym razem nie rozdrabniałam się w szczegóły - w ruch poszła igła i nitka i powstały aż trzy pary kolczyków:

 
 

 Pierwsza para trafiła już do swojej nowej właścicielki :) Tak po prostu - w podziękowaniu za całokształt :)

Za każdym razem kiedy widzę ładną nazwę ładnych prac zastanawiam się skąd ta nazwa się bierze. W tym przypadku nazwa na tyle mnie zaintrygowała, że uderzyłam z zapytaniem o szczegóły do wujka Guugla. Za nic nie mogę rozszyfrować dlaczego kolczyki nawiązują do ... psów. Czasami ciężko jest rozgryźć zagadki wszechświata :)

czwartek, 16 marca 2017

Groszkowa prokastrynacja

Już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio widziałam się z Weraph na spotkaniu koralikowym na którym powstały groszki grzechu warte. I chyba nie chcę nawet przypominać sobie jaki to był dzień ... miesiąc ... rok ;P Jedyne co wiem w tej sytuacji, to to, że minęło stanowczo za dużo czasu od momentu kiedy małe bidule trafiły do wielkiego pudła TO BE CONTINUED.

W ramach porządków noworoczno - wiosennych postanowiłam, ze większość prac haniebnie porzuconych i odsuniętych na bok w fazach różnego stadium wykończenia, do rąk ponownie wezmę.

I w ten oto sposób dokończone zostały groszki, w których (o ZGROZO) brakowało jedynie ... bigli <facepalm*>

Kolejną zaległością okazała się być bransoletka, w której brakującym elementem było ... zapięcie <kolejny facepalm*>

Wykonana z: Super Duo Matte Metallic Iris Purple, Mangatama Metallic Iris Purple, Gold Lined Rainbow Crystal, Silver Lined Frosted Amethyst.

Przerażający jest fakt, że większość niedokończonych robótek to rzeczy, które robię z myślą dla siebie. Dlatego najprawdziwszą prawdą jest dobrze znane wszystkim przysłowie o szewcu co mu butów było brak ;P

W ramach podsumowania - W takim tempie powinnam zacząć szykować prezenty na Boże Narodzenie :D

* I na koniec na dobicie, prawdziwy francuski facepalm dla mnie samej ;)

wtorek, 7 marca 2017

Somebunny to love

Serię obrazków do wyszywania Somebunny to love uwielbiam nie od dzisiaj. Kilka lat temu gotowe zestawy wraz z muliną były dostępne w niektórych sklepach internetowych. Aktualnie o wzory trzeba było zawalczyć :)

Większość dostępna jest w czeluściach Internetu za darmo, aczkolwiek ich jakość pozostawia wiele do życzenia (dla zainteresowanych można je znaleźć na Pinterest ).

Pierwszy powędruje do pewnej młodej damy w ramach zaległego prezentu urodzinowego :)

http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2017/02/witajcie-juz-nie-dugo-walentynki-z-tej.html

Przed drugim jeszcze daaaaleka droga do wykończenia. Jest to zaledwie jedna część znacznie większego projektu :)



środa, 8 lutego 2017

Rok w pigułce ... Hello NEW LIFE

#1
Ponad rok temu razem z moim prawie-mężem zdecydowaliśmy się na zakup mieszkania. Opuściłam więc Tczew i wróciłam na jakiś czas do rodziców (celem dokonania oszczędności) ... taki stan miał trwać około dwóch, maksymalnie trzech miesięcy, ale przedłużył się do pół roku. Pół roku bez sprawnego Internetu, na kartonach bez koralików, za to z nadgodzinami, szkołą kilka razy w tygodniu i ciągłym zamieszaniem związanym z remontem. Od końca czerwca udało nam się (w końcu) wprowadzić na nasze m4. Sama decyzja o zakupie mieszkania była szalona, a wszystko zaczęło się od zepsutego samochodu i ... szukania oszczędności :) Niemożliwe zestawienie! A jednak ... :) Z racji mojej ogromnej miłości do kamienic i wstrętu do wieżowców nasz wybór padł na kamienicę tuż przy Starym Mieście w Tczewie. I o ile zewnętrzne widoki przedstawiały się całkiem miło:


To te wewnątrz mieszkania pozostawiały wiele do życzenia. Patrząc na to z perspektywy czasu wydaje mi się, że decyzja o kupnie właśnie TEGO należała do jednej z bardziej szalonych i lekko nieprzemyślanych posunięć w ostatnim czasie ;) 


Pomimo wielu problemów typowo remontowych pod koniec czerwca mieszkanie nadawało się do zamieszkania. 


Jeden remont za nami ... czas przygotować się do kolejnego, znacznie większego ;)

#2
A w międzyczasie... rosłam :)


Końcówkę roku 2016 spędziłam w szpitalu. Święta Bożego Narodzenia i Sylwestra upłynęły pod kroplówkami. Po dwóch tygodniach zawieszenia w nicości szpitalnej na świecie pojawiła się Tosia.
 


Ewa, dziękuję za pytanie - czemu nic nie wrzucam na bloga - masz rację! Czas przestać się obijać :)
Asia - Tobie też należy się podziękowanie za pozytywnego kopa ;P Sówka przypomina mi, że można :D i za posty, między innymi takie jak TEN :)

Po długim czasie blog doczekał się lekkiego liftingu. Mam nadzieję, że zmiany przypadną Wam do gustu :)

środa, 26 października 2016

Sówkolandia

Moi Drodzy, po dłuuuugaśnej przerwie wracam. Dzisiaj na szybko - sówkowe sówki, które ostatnio robię nałogowo peyotem z 15/o :)


Jako, że sówki stały się dla mnie odskocznią dla jesiennych spacerów w prawdziwym lesie zgłaszam je do wyzwania w Szufladzie.

http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2016/10/wyzwanie-goscinnej-projektantki.html

Już wkrótce mam nadzieję, że wracam do Was pełną parą! Kilka nowych rzeczy czeka na ostateczne dopieszczenie i obfocenie :)


czwartek, 28 kwietnia 2016

Bezdech

Godziny w domu ograniczam do minimum, godzina przed snem, pół godziny przed wyjściem do pracy i szkoły. Gnam bezustannie i nie widać końca tego wyścigu.

Czasu na pisanie również brak. Więc dzisiaj tylko zdjęcia :)

 


Bransoletka zrobiona jako praca przykładowa dla Pomorze Craftuje w wyzwaniu urodzinowym.
Swoje prace możecie przysyłać do 09.05 do czego serdecznie zachęcam.

http://pomorze-craftuje.blogspot.com/2016/04/urodzinowe-wyzwanie-specjalne-pomorze.html?_sm_au_=ijV6nM1RnWZHM4s3
Koraliki na kolejne zamówione. Więc może już niedługo znajdziecie takich na tym blogu więcej :)

Z "rzeczy" zrobionych podczas jazdy pociągiem wyszło coś takiego:
 
 
 
 
 
 

Pomimo tego, że mnie tutaj nie ma, pamiętam o Was, więc też pamiętajcie o mnie ! :)

P.s a na koniec Candy u KI :) Uważam, że za 8 lat to jej a nie nam należy się prezent! :P Gratulacje i wszystkiego najlepszego!! :)
http://handmadebyki.blogspot.com/2016/04/urodzinowe-candy.html?_sm_au_=ijV6nM1RnWZHM4s3

środa, 3 lutego 2016

Drogie koralikomaniaczki,czy wiecie jak w przybliżeniu wyglądają Wasze koraliki?

Pierwsze próby makro z niekoniecznie wybitnymi wynikami przeprowadzałam wczoraj. Pod lupę na początek wzięłam znaną Wam już bransoletkę:

I zbliżenie:
Na zdjęciu podejrzeć możecie Toho 8/o i 11/o Galvanized Starlight oraz Super Duo Gold 1/2.

I kto by pomyślał, że tak to wygląda na zbliżeniu. Widać, że na powierzchni metalizowanej zachodzą reakcje chemiczne zastanawia mnie więc fakt jak bardzo koraliki będą się zmieniać na przestrzeni miesięcy i lat :) 

Druga próba została zrobiona na koralikach petals. Wykończonej kuli kwiatuli jeszcze nie prezentowałam bo ... paradoksalnie nie miałam czasu, żeby ją sfotografować. Przed Wami makro zajawka.

 

A może jest coś co chiałbyście obejrzeć w przybliżeniu? Powyższym zdjęciom wiele brakuje do ideału, więc w ostateczności mogę się poświęcić i poćwiczyć jeszcze więcej, więęęęcej, więęęęęęęęcej ;)

Zajrzyj również na: