środa, 23 października 2013

Butelkowy nałóg koralikowy

Dzisiaj moi drodzy odrobinę się scwaniłam :) SCWANIĆ? no dobra przejawiłam odrobinkę przebiegłości i  ... przygotowałam zdjęcia znacznie wcześniej, tak aby miały one możliwość dojrzeć gdzieś tam w czeluściach wersji roboczych postów, oczekując odpowiedniego momentu na ukazanie się :)

W dość łatwy i przyjemny, trochę aptekarski sposób, wykonałam długie naszyjniki z niewielką porcją substancji uzależniających - i nie mówię tu o niczym nielegalnym... Owe "substancje" to oczywiście koraliki!

Buteleczki, w których zostały zamknięte okrągłe piękności 2,2 mm, mają wymiary 26*28mm. Dla osób o zmiennych upodobaniach i nie lubiących nudy i rutyny, ciekawostką może być fakt, że środek można wypełniać według uznania. Oczywiście nie nazbyt często, gdyż korek materiałem niezniszczalnym nie jest. :)




Przy okazji chciałabym podać kilka informacji dodatkowych. Dzisiaj zafrapowała mnie kwestia odpowiedniego rozróżnienia na wisiory, naszyjniki itd. itp. Oto co przekazała mi ciocia Wikipedia:

  • Naszyjnik – rodzaj biżuterii noszonej na szyi. Najczęściej wytwarzane są z metalu w formie łańcuszka powiązanego z medalionem lub wisiorkiem. Produkowane są też z tkanin, sznurków, rzemieni. Są łączone z kamieniami szlachetnymi, muszelkami, elementami drewnianymi o różnych kształtach i rozmiarach.
  • Wisior - spory, okazały wisiorek
Na tej podstawie utwierdziłam się, że moich dzisiejszych prac na pewno nie mogę ochrzcić mianem wisiorów ;)



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zajrzyj również na: